• licznik wypełnionych ankiet: 315

    liczba postów na forach: 4617

    liczba odsłon: 5316798

  • szukaj
  • wpisz nazwę dewelopera, miasto lub słowo kluczowe:

Wybierz swój region

    • Wybierając region sortujesz wyświetlane informacje zawężając tylko do wybranego regionu

artykuły

    • Dane z USA nadają ton giełdowym wydarzeniom.

    • Wtorkowa sesja na rynkach europejskich obnażyła słabość kupujących, inwestorzy nie czekali ze sprzedażą akcji do piątkowych informacji o amerykańskim PKB. Wystarczyły dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym, które były fatalne.

      Spadek o 27% i najgorszy wynik od 1995 roku mówią same za siebie. Na rynkach obawy o trwałość ożywienia gospodarczego mocno wzrosły, a co bardziej nerwowi gracze postanowili wyjść z rynku akcji już wczoraj. Efekt był taki, że spadki na głównych parkietach europejskich tzn. W Londynie, Paryżu i Frankfurcie przekroczyły 1%.

      Niczego dobrego nie można powiedzieć także o sesji na GPW. Indeks WIG20 w trakcie dnia przełamał wsparcie na poziomie 2440 punktów i na zamknięciu stracił 2,25%. Wskaźnik dużych spółek spadł do poziomu najniższego od 22 lipca, a dzisiejsza sesja była najgorszą od bliską dwóch miesięcy. Z Polski napłynęły dzisiaj dane makroekonomiczne, stopa bezrobocia okazała się zgodna z oczekiwaniami i wyniosła 11,4%, natomiast gorsza od oczekiwań była sprzedaż detaliczna (wzrosła o 3,9% w skali roku). Spadki na giełdach nie wpłynęły na zachowanie złotego, nasza waluta kosmetycznie straciła do euro (kurs nadal oscyluje w okolicy 4 zł), złoty umocnił się natomiast w stosunku do dolara, który osłabł po danych makro ze Stanów Zjednocznych.

      Fatalne dane z amerykańskiego rynku nieruchomości wywołały także spadki na giełdach w USA. Indeks DJIA dotarł w okolice 10000 punktów, a czwartą z rzędu spadkową sesję zaliczył indeks S&P500 (-1,45%). Sytuacja robi się coraz bardziej nerwowa, a chętnych do kupowania akcji jest coraz mniej. Rentowność 10-letnich obligacji amerykańskich zeszła poniżej 2,5%, co jest najniższym poziomem od stycznia 2009. Jeśli na dodatek w piątek potwierdzą się plotki o tym, że wynik PKB w II kwartale w USA może być bardzo słaby, to rynki może czekać fala paniki i wyprzedaży.

      Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność.

      Czytaj też:

      Pozostałe komentarze giełdowe

      Kredyty, finanse

      Dane statystyczne

      Wyniki sprzedaży

       

    • Maciej Dyja, Dom Kredytowy Notus , 25.08.10

komentarze

artykuly podobne

    • temat
    • data dodania

nowy komentarz

    • Captcha

powiązani developerzy

    • nazwa dewelopera
    • miejscowość
    • liczba głosów
    • ocena

logowanie