Wybierz swój region

artykuły archiwalne, strona 
|

Po ubiegłym, kolejnym już wyśmienitym dla polskich aktywów tygodniu handlu, początek tego nowego upływa pod hasłem korekty tego bardzo silnego ruchu. Inwestorzy operujący na naszym rynku, podobnie zresztą jak ci za granicą postanowili nieco skrócić swoje zaangażowanie w bardziej ryzykowne instrumenty, z pewnym niepokojem oczekując na wynik dzisiejszego szczytu przywódców Unii Europejskiej - rozpoczyna się on o godz. 15:00 w Brukseli - tym bardziej, że tapecie debaty znajdzie się kilka kluczowych kwestii, tylko na pozór prostych i bliskich rozwiązania.

W czwartek inwestorzy na światowych rynkach akcyjnych, bardzo chętnie kupowali walory spółek oraz zwiększali swoje zaangażowanie w euro w zamian za dolary. Świetne globalnie nastroje wspierały również indeksy na GPW oraz złotego. Wskaźnik największych i najbardziej płynnych spółek GPW, czyli WIG20, dotarł dziś maksymalnie do najwyższego poziomu od 16 listopada (2326,72 pkt), a wraz ze wzrostem kursu EUR/USD do nienotowanego od 21 grudnia poziomu (1,3183), cena wspólnej waluty do naszej zniżkowała nawet do 4,2282, ostatnio będąc tak niską 8 września.

W środę nastroje inwestorów na finansowych rynkach Starego Kontynentu nie są dobre. Europejskie giełdowe indeksy akcyjne spadają już drugi dzień z rzędu, co dotyczy także GPW, a kurs EUR/USD, który to wczoraj po początkowej wyraźnej zniżce zdołał się jakoś wyplątać z kłopotów i zakończył cały dzień 0,13% aprecjacją, dziś znowu wyraźnie idzie w dół, co z kolei szkodzi naszej walucie.

Pierwsza część dzisiejszej sesji na europejskich rynkach finansowych upłynęła w dość nerwowej atmosferze, a przewagę na nim zdołali objąć sprzedający akcje i wspólną walutę. Gorsze nastroje obowiązywały też na polskim podwórku, co było widoczne zarówno po obniżającym nieco swoje notowania indeksie blue-chipów GPW, jak i po lekko tracącym na wartości złotym.

Nowy tydzień na globalnych rynkach finansowych, w tym także na polskim, rozpoczął się dość spokojnie, aczkolwiek po myśli obozu byków. Poniedziałkowe kalendarium ważniejszych danych makro jest puste, a inwestorzy oczekują na wynik rozpoczynającego się dziś o godz. 17:00 spotkania Eurogrupy, czyli ministrów finansów państw Eurolandu.

Po kilku ostatnich dniach solidnych wzrostów cen akcji na europejskim rynku oraz równoległego wzrostu wartości wspólnej waluty względem dolara, dziś przyszedł czas na lekką korektę spadkową tego ruchu. Zmniejszony apetyt na ryzyko jest w piątek widoczny także na polskim rynku, jednak głównie tylko na walutowym.

W czwartek, podobnie jak ma to już miejsce od początku bieżącego tygodnia, nastroje inwestorów operujących na światowych rynkach finansowych były pozytywne. Notowania akcji globalnie ponownie poszły w górę, a euro znów zyskało na wartości względem dolara.

Po wczorajszej wyśmienitej sesji, także pierwsza część dzisiejszego handlu upłynęła pod hasłem dość dobrych nastrojów panujących na światowych rynkach.

Pierwsza część wtorkowej sesji ubiegła pod hasłem wyraźnego wzrostu cen akcji na warszawskiej giełdzie oraz istotnego wzmocnienia polskiej waluty. Sytuacja jest więc analogiczna do tej poniedziałkowej, tyle tylko, że skala zwyżki jest już w obu przypadkach znacznie większa.

Ogłoszona w nocy z piątku na sobotę przez agencję Standard & Poor's Ratings Services decyzja o obniżeniu ratingów 9 krajów Eurolandu oraz potwierdzeniu ocen dla 7 z nich nie wywołała na początku tygodnia większych zmian na światowych rynkach finansowych, w tym także na polskim.
|
